Ryczę ;((
Od Justina:
Cześć. Wiem, że od ostatnich paru dni nie jestem najszczęśliwszym chłopakiem na świecie, ale to ja. Wasz Justin.
Jestem trochę przerażony, aby napisać do Was, ale
jednak odważę się. Gdy Believe Tour rozpoczęło się, poczułem jakby świat
się nade mną zawalił. Narkotyki, dziewczyny. Pamiętacie to? Moje
tragiczne urodziny. Pamiętacie? Śmierć Avalanny. Pamiętacie? Kiedy byłem
chory na scenie. Pamiętacie to dobrze? Proszę, zostawcie w spokoju moje
błędy i te złe wspomnienia. Pamiętajcie tylko jedno: Jesteście całym
Moim życiem i wiele Wam zawdzięczam. Wiem, że się zmieniłem, ale nie
mogę być ciągle tym piętnastoletnim chłopcem. Życie toczy się dalej.
Czuję się źle, okropnie. Staram się robić dobrą muzykę i być w końcu szanowanym. Jestem zmęczony. Tak, Beliebers - zmęczony.
Czasami, gdy nikt mnie nie słyszy...płaczę. Myślę o Was. O tym, że to
Wy musicie znosić ciągłe Moje wybryki, Moje humorki. Nie jestem Was
wart. Wiem, że i Wy czasami płaczecie. Wiem, że jesteście smutni,
wiedząc, że nie możecie mnie zobaczyć. Ale kiedyś w pewnym momencie,
staniecie obok mnie i mnie przytulicie. Uwierzcie mi. Przykro mi, że nie
mam czasu i popołudnia na spędzenie z każdym z Was, ale nie mogę. I
uwierzcie, kiedy to mówię - to strasznie boli. Dużo dla mnie robicie,
każdego dnia. Pozwalacie mi wygrywać nagrody, koncertować, tworzyć
muzykę...ale co ja mam dać Wam w zamian? Mówicie, że słuchacie Mojej
muzyki i czujecie się od razu lepiej, ale ja w to zawsze nie wierzę.
Muzyka nie zawsze wszystko naprawi. Chciałbym, abyście wszyscy czuli się
świetnie. Chciałbym z Wami spędzić to cholerne popołudnie i porozmawiać
o wszystkim, co sprawia, że czujecie się źle. Ale nie mogę Wam tego dać
i nie mogę spełnić tego życzenia, które nosicie w sercu. Przez chwilę
jesteście źli na mnie, a potem? Potem Wam to mija. Kocham Was,
Beliebers. Na gali Billboard - wiem, że nie uśmiechałem się. Chcecie
widzieć Mój uśmiech codziennie, wiem, że to Was cieszy, ale ja...w
środku - umieram. Popełniłem tak wiele błędów i boję się. Boję się, że
niedługo upadnę, zabłądzę na tym świecie. Przepraszam za wszystko,
przepraszam za to, że nie jestem idealny. Powinienem być dla Was, bo
wiem, że na to zasługujecie. I nie wiem, co się ze mną dzieje. Czuję, że
cały świat praktycznie nienawidzi Justina Biebera. Może naprawdę muszę
odpocząć, przestać pracować i poświęcić się tylko dla Was. Chciałbym
odnaleźć miejsce na świecie, gdzie sprawiłoby, że byłbym w końcu
szczęśliwy. Wiem, że to Was boli oglądając mnie w takim momencie, ale
życie jest trudne. Nie mam czasu dla siebie, dla Was. Mówiąc to, łamię
serce, ale taka prawda. To nie Wasza wina, tylko Moja. Zawsze starałem
się Wam coś dobrego przekazać, ale teraz czuję, że już nie jestem wzorem
do naśladowania. Do każdej sytuacji podchodziłem z uśmiechem, a teraz
obecnie panuje krzyk. Proszę Was o pomoc, Beliebers. Powoli nie wiem kim
jestem. Tracę w sobie Kidrauhla. Od kiedy Kidrauhl musi zdjąć koszulkę,
by czuć się kochany przez fanów? Od kiedy Kidrauhl chodzi w spodniach z
krokiem w kolanach? Od kiedy Kidrauhl mało się uśmiecha? Od kiedy
Kidrauhl unika fanów i chodzi z głową w dół? Od kiedy Kidrauhl czuje się
źle na scenie?
Boję się. Potrzebuję Was. Obawiam się utraty siebie,
Was i braku powrotu. Jesteście tutaj, by mnie wspierać. Jeszcze jakiś
czas temu, ludzie widzieli niewinnego chłopaka, a teraz co widzi świat?
Chłopaka, który pali, jest arogancki, wytatuowany. A najgorsze jest to,
że ja to wszystko zrobiłem, bez pomocy nikogo. Dobrze wiecie, że ja taki
naprawdę nie jestem? W rzeczywistości jeszcze czai się uśmiech
Kidrauhla, prawda? Wiecie, że nie zapomniałem o Common Denominator,
prawda? Proszę, powiedzcie mi, że tak. Kocham Was, Beliebers i
proszę...nie zostawiajcie mnie, nigdy. Potrzebuję Was, nawet nie wiecie
jak bardzo. Potrzebuję Waszej bliskości. Proszę, pomóżcie mi odnaleźć
Kidrauhla, który siedzi we mnie, a nie chce znowu wyjść na wolność.
Proszę, pomóżcie.
Dziękuję za wszystko.
Wasz, Justin.
Ja ryczę ;(( Mam ochotę teleportować się teraz do Justin'a i przytulić go, pocieszyć. Kiedy on cierpi.. cierpię i ja ;( Nigdy Cię nie opuszczę Justin! Nigdy przenigdy! ♥ Kocham Cię! <33
~ Dominica ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz